List do Gowina (Druid)

opublikowane: 22 gru 2008, 10:18 przez Michał Damski

Szanowny Panie,
Zwracam się do Pana w liście z poczuciem iż muszę zabrać głos w nagłaśnianej ostatnio sprawie związanej z ustawą bioetyczną a w szczególności jej aspektem związanym z leczeniem niepłodności i zapłodnieniu InVitro. Jestem 36letnim obywatelem Polski, katolikiem i pracuję jako wykładowca na uczelni . Nie zarabiam zbyt wiele, ale regularnie zmuszany jestem do odprowadzania podatków. Kilka lat temu poddaliśmy się z żoną zabiegowi InVitro. Był to skutek kilku lat nieudanej walki o potomstwo. Niestety zabieg się nie powiódł a z braku odpowiednich funduszy nie podeszliśmy do kolejnego. Gdyby tak przez pół roku nie pobierano ode mnie haraczu na utrzymanie ZUSu i kancelarii premiera i prezydenta, że nie wspomnę o biurach poselskich, to pewnie stać by mnie było na kolejne próby spłodzenia obywatela dla naszego kraju. Wiem, że moje słowa przepełnione są goryczą – proszę jednak mi się nie dziwić. Pragnę niniejszym skłonić Pana do kilku refleksji na ten temat.
1. Zdaję sobie sprawę, że InVitro budzi w chwili obecnej bardzo wiele kontrowersji. U ich podstaw jednak leży niewiedza. Z przerażeniem odkrywam fakt, że w rozmowach na ten temat a w konsekwencji decyzje związane z InVitro podejmują ludzie, którzy mają duże braki w wiedzy na temat szczegółów tych zabiegów. W rozmowach, które śledzę w TV, radio lub prasie obserwuję często nie tylko mylenie faktów ale i wręcz pojęć związanych z InVitro. Czy to nie jest absurd?
2. Czy słusznym jest, żeby w sprawach wszystkich obywateli zabierał głos kościół, który reprezentuje tylko część mieszkańców naszego kraju? Owszem – większą część, ale nie wszystkich. W wielomilionowej społeczności Polski żyje wielu wyznawców innych religii i ateistów. Czyż sprawy związane z prokreacją i poczęciem nie powinny leżeć w gestii sumienia ludzi?
3. Kościół w przeszłości potępiał wiele idei i teorii. Potępiał mocno naukowców popierających heliocentryczny model świata, potępiał chirurgiczną ingerencję w organizm ludzki. Sekcje zwłok uznawał za bezczeszczenia Dzieła Boskiego, a przeszczepy były dziełem szatana. Proszę sobie uzmysłowić, jak w tej chwili Kościół podchodzi do tych wymienionych spraw. A jeśli chodzi o InVitro, to przecież w Piśmie Świętym jest kilka przypadków „dziwnego” i niecodziennego poczęcia. Czyż nie jest oczywiste, że kiedyś Kościół zmieni swoje stanowisko w sprawie InVitro? Pewnie nastąpi to tym szybciej, im szybciej jakieś człowiek poczęty w ten sposób zostanie księdzem może nawet biskupem. Dlaczego nie? Statystycznie rzecz biorąc to jest możliwe. Zwłaszcza, że w wyniku InVitro póki co rodzi się więcej chłopców. Kto wie, może już jakiś młody człowiek, poczęty właśnie w ten sposób chodzi do seminarium. Za kilkadziesiąt lat, jeśli Kościół Katolicki do tego czasu przetrwa, jakiś narodzony z InVitro zostanie ogłoszony świętem. Pewnie tym samym będzie patronem tego zabiegu. Brzmi jak SF? Tak samo niedorzeczne dla współczesnych Kopernikowi było to, że Słońce nie krąży dookoła Ziemi. Proszę się zastanowić, czy chce Pan być zapamiętany przez historię, w tak niechlubny sposób, jako uczestnik współczesnej inkwizycji?
4. Problemem też zdaje się finansowanie tego zabiegu przez Państwo. Proszę pamiętać, że fundusze Państwa to podatki obywateli – obowiązkowe ubezpieczenia zdrowotne. Co to za ubezpieczenie, skoro nie można korzystać z odprowadzonych funduszy? Za to, pomimo iż nie piję i nie palę, muszę łożyć na leczenie skutków pijaństwa i nadużywania nikotyny?
Tymczasem, jestem przekonany, od dziecka z InVitro, które urodziło się dzisiaj, za 20 lat Państwo bez skrupułów regularnie zacznie wyciągać podatki. Każdy ekonomista, bez mrugnięcia okiem powiem, że w perspektywie czasu Państwu taka inwestycja się wielokrotnie opłaci. Zwłaszcza, że coraz mniej dzieci się rodzi.
Oczywiście mógłbym jeszcze dłużej argumentować, ale mam wątpliwość, czy doczyta Pan chociażby do tego miejsca. Proszę w głębokości swojego sumienia i logiki odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które postawiłem.
Pozdrawiam



Wszystkie powyższe listy sa często przez kolejnych nadawcow nieco modyfikowane, dodawane sa osobiste watki, spostrzeżenia, uwagi itp. Sa tez często wysylane do innych osob, np. premiera, prezydenta, małżonki prezydenta itp.

Comments