Nasze historie‎ > ‎Nasze historie‎ > ‎

Aneta - córeczka w drodze :)

opublikowane: 9 sty 2009, 02:32 przez PaniJuti   [ zaktualizowane 28 sty 2009, 07:22 ]
Mam na imię Aneta, mężatką jestem od 9 lat
Nasza walka o dziecko zaczęła się 8 lat temu. Po roku naturalnych starań zdecydowaliśmy się na wizytę u specjalisty. Ogrom kosztownych badań i diagnoza....
Nasze życie stało się podporządkowane wizytom u lekarza. 4 nieudane inseminacje okupione bólem i żalem do całego świata.
Z miesiąca na miesiąc traciliśmy znajomych, którzy cieszyli sie potomkiem.
Nie potrafiłam cieszyc się kolejną ciążą koleżanki kuzynki, nie potrafiłam słuchac o postępach ich dzieci ,to sprawiało ból.... nieprzespane noce zalane łzami i pytanie: czemu właśnie nas to spotkało?!!!!
W 2005r. podjeliśmy decyzję o zapłodnieniu in vitro, kredyt zaciągnięty na 3 lata i szansa, nadzieja i wiara, że się uda.... nie udało się, znów ból, rozpacz i zawieszenie w próżni.....
Na początku 2008r. trafiłam na forum "Nasz Bocian" tam poznałam wiele kobiet "takich jak ja" walczących o upragnione dziecko. Dzięki nim uwierzyłam, że warto nadal walczyć...
Maj 2008r. - kolejny kredyt, kolejne in vitro... i dwie kreski na teście...
Za miesiąc urodzi się nasze szczęście, nasza córka, nasz sens życia...

Aneta- czeka na córeczkę z in vitro
Comments